7 błędów, które negatywnie wpływają na mowę dziecka.

Dzisiaj krótko i chyba nie będzie słodko, ale sprawa jest poważna, czasami nie trzeba wiele, żeby dzieci pięknie mówiły lub mówiąc przewrotnie tak niewiele potrzeba, aby zniszczyć mowę dziecka.

Przedstawiam Ci siedem błędów, które mają ogromny wpływ na rozwój mowy Twojego dziecka.

 Błędy, które negatywnie wpływają na mowę Twojego dziecka.

1. Karmienie butelką – Ja sama jestem mamą, która nie karmiła piersią, czy skrzywdziłam swoje dziecko – oczywiście, że nie! Wybrałam odpowiednią butelkę, zadbałam o dobrą pozycję przy karmieniu, szybko rozszerzyłam dietę o pokarmy stymulujące gryzienie i żucie, a przede wszystkim w porę zakończyłam karmienie.

Co jest złego w karmieniu butelką? Przede wszystkim czas. Karmienie dziecka butelką po pierwszym roku życia jest już błędem, karmienie dziecka butelką po 18 miesiącu życia jest wielkim błędem, karmienie starszego dziecka butelką jest dla mnie całkowicie niezrozumiałe.

Twoje dziecko nie potrzebuje butelki! Jest duże, świetnie radzi sobie z łyżeczką, widelcem i całą resztą, czy na prawdę zależy Ci na wizytach u mnie, u dentysty i ortodonty? Zbyt długie karmienie butelką to wady wymowy, próchnica, wady zgryzu. Wyrzuć butelkę.

2. Picie z butelki – dziecko, które samodzielnie siedzi, które ma ok. 8 miesięcy uczy się picia z kubeczka, od tej pory podawanie picia w butelce jest zakazane, poważnie! Przecież na spacerze możesz korzystać z bidonu z miękką silikonową słomką, nie dość, że nie zaszkodzi to jeszcze zmusi mięsień okrężny ust do pracy.

3. Picie z bidonów z twardym dzióbkiem, czy innych niekapków – niestety wszystkie bidony z twardymi dzióbkami wyrzuć do śmietnika – taki sposób picia wcale nie różni się od picia z butelki ze smoczkiem 🙁 jedyny dozwolony bidon to wspomniana już słomka… Są też dobre kubki np. kubek 360 stopni, ale o tym   pisałam już na moim blogu.

4. Odcinanie skórek i krojenie chleba na kwadraciki (tutaj powinnam jeszcze wspomnieć o zbytnim rozdrabnianiu posiłków lub miksowaniu na gładką konsystencję) – no ja wiem, że babcie to uwielbiają 🙂 no ja wiem, że tak będzie łatwiej i szybciej, ale niestety nie o to tu chodzi. Żeby dziecko ładnie mówiło musi nauczyć się odgryzać i przeżuwać, jeśli będziesz mu to ułatwiać… no cóż – nie nauczy się, a później seplenienie gotowe.

5. „Pieszczenie się” – Twoje dziecko ma prawo do zdrobnień i zmiękczeń, ma prawo do neologizmów, agramatyzmów, przestawek i wielu innych błędów bo ono dopiero się uczy. Ty jako rodzic nie możesz mówić językiem dziecka bo to Ty jesteś jego nauczycielem, od kogo ma się nauczyć prawidłowej mowy jeśli nie od Ciebie? Dlatego wszelkie „nio mój ty sklabie ślicniutki” wrzucam na czarną listę.

6. Telewizor, tablet i komórka – temat rzeka, powstały dziesiątki artykułów o szkodliwości multimediów na rozwój mowy dziecka. Maluch do 2 roku życia ma szlaban na wszelkie bajki, YouTuby, czy o zgrozo – gry!

7. SMOCZEK – o tak! Zostawiłam go na koniec bo to mój ulubiony temat. Powiem krótko – spróbuj nauczyć się dobrze mówić w obcym języku trzymając cały czas smoczek w buzi… smoczek to opóźniony rozwój mowy, to wady wymowy, to próchnica i wada zgryzu. Smoczki są dla niemowląt i tylko w kryzysowych sytuacjach, roczne dziecko ma mówić pierwsze słowa, a dwulatek ma mówić minimum kilkadziesiąt słów, tylko jak ma to zrobić z ciągle zatkaną buzią? Wyrzuć smoczek.

Na dzisiaj wystarczy, mam nadzieję, że po tym wpisie nadal się lubimy 😉 ale poważnie to wszystko dla dobra dzieci, powodzenia!

Dagmara Jakubczyk-Szwarc - neurologopedka, terapeutka wczesnej interwencji logopedycznej, certyfikowana terapeutka Castillo Morales, terapeutka metody miofunkcjonalnej.
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *