Chłopaki (nie)gadają! Opóźniony rozwój mowy u chłopców.

Opóźniony rozwój mowy u chłopców.

Jesteś rodzicem chłopca?
Twój syn nadal nie mówi lub mówi niewiele?
Czy słyszałeś już, że chłopcy mówią później? Czy babcia, teściowa, sąsiadka lub przypadkowo spotkana w sklepie osoba, uspakajała – „mój syn miał tak samo” lub „to chłopak, chłopaki zawsze gadają później”?
Podejrzewam, że tak własnie było…
Podejrzewam też, że dobre rady wcale cię nie uspokoiły, wcale nie spowodowały, że lęk o zdrowie i rozwój Twojego dziecka zmalał… może teraz mówisz o tym nieco mniej, może zaczynasz wierzyć, że jesteś przewrażliwionym rodzicem, ale pod skórą czujesz, że coś jest nie tak…
Mam rację? Jeśli tak to brawo dla Ciebie za czujność!

Mit o niegadających chłopakach to coś z czym spotykam się niemalże codziennie i naprawdę pół biedy jeśli takie rzeczy mówią osoby, które nie muszą znać się na rzeczy, gorzej jeśli takie prawdy ludowe serwują specjaliści!
Posłuchaj uważnie i zapamiętaj – bez względu na to, czy Twoje dziecko jest chłopcem, czy dziewczynką jego rozwój mowy ma przebiegać według ustalonych norm, które są takie same zarówno dla chłopców jak i dla dziewczynek!
O normach zaraz, ale najpierw kilka słów o tym dlaczego utarło się tak krzywdzące przekonanie – to bardzo proste – zaburzenie mowy (podkreślam zaburzenie, czyli patologia, czyli coś co nie jest normą i wymaga interwencji) jakim jest opóźniony rozwój mowy (w skrócie ORM) zdecydowanie częściej dotyka chłopców niż dziewczynki (co wcale nie oznacza, że dziewczynki nie cierpią na tę przypadłość, po prostu zdarza się to rzadziej) można to porównać np do zawałów – statystycznie mężczyźni mają zawał częściej niż kobiety, ale to nie znaczy, że zawał jest naturalny dla mężczyzn.

I tak prawdą jest, że syn sąsiadki zaczął mówić dopiero kiedy miał 3 lata, no a teraz chłop jak dąb i buzia mu się nie zamyka, pewnie syn sąsiadki miał prosty opóźniony rozwój mowy (rozwój mowy przebiega zgodnie z etapami, ale z opóźnieniem, które powinno wyrównać się do 3 roku życia), tylko czy sąsiadka jest w stanie stwierdzić, czy Twój syn ma prosty opóźniony rozwój mowy, czy może ma niedosłuch, a może uszkodzenia Centralnego Układu Nerwowego, albo jeszcze coś innego? Dlatego proszę Cie nie czekaj, umów się na spotkanie z logopedą, który powie Ci o co chodzi, uspokoi, doradzi, da kilka wskazówek lub faktycznie rozpocznie terapię i skieruje na dodatkowe badania.

No dobra to teraz o tym jak przebiega rozwój mowy 🙂 w tym artykule opiszę to w wielkim skrócie, w kolejnych tygodniach w ramach projektu „Wygadany Maluch”, będę szczegółowo opisywała miesiąc po miesiącu 🙂

  • Od urodzenia do końca 1 m-ca życia – głównie płacz i krzyk 🙂
  • Od 2 do 3 m-ca życia – głużenie, czyli spontaniczne dźwięki, głównie samogłoski, dźwięki gardłowe. Płacz dziecka zaczyna przybierać różne formy – maluch inaczej płacze gdy np. jest głodny, a inaczej gdy chce mu się spać 🙂 W tym czasie pojawia się również uśmiech społeczny, dziecko zaczyna się uśmiechać na widok drugiej osoby.
  • Między 4 a 6 miesiącem obserwujemy rozkwit głużenia, dziecko bawi się dźwiękami, piszczy, pluje, pojawiają się głoski wargowe – p,b,m, coraz częściej możesz usłyszeć sylaby.
  • 7 – 8 miesiąc życia to początek gaworzenia – dziecko mówi ciągi sylab – mamama, dadada, bababa – muszę Cie rozczarować – to wcale nie znaczy, że dziecko mówi już mama 😉 dźwięki, które wydaje Twój maluch nie posiadają jeszcze znaczenia. Pojawienie się gaworzenia jest niezwykle ważne, świadczy o tym, że Twoje dziecko słyszy. W tym czasie dziecko jest bardzo komunikatywne, zaczyna wyciągać rączki kiedy chce być wzięte na ręce, może już naśladować proste zabawy typu kosi-kosi łapki. Dziecko zaczyna rozumieć proste wypowiedzi o zabarwieniu emocjonalnym np. nie wolno, brawo…
  • 9 – 10 miesiąc to istny rozkwit gaworzenia, dziecko mówi niezwykle dużo, powtarza te same sylaby, pojawia się gaworzenie intencjonalne – maluch krzyczy i gaworzy, aby zwrócić na siebie Twoją uwagę. W tym miesiącu pojawia się kolejna niezwykle ważna umiejętność, czyli gest wskazywania palcem – to pierwszy komunikat i dowód na to, że dziecko dzieli z Tobą wspólne pole uwagi, wskazując dany przedmiot maluch „mówi” do Ciebie. Dziecko reaguje na zakazy i nakazy. Zapytane gdzie mama, gdzie tata – potrafi wskazać rodzica, naśladuje, robi pa-pa, przesyła buziaki.
  • 10 – 12 miesiąc to doskonalenie umiejętności, pojawiają się pierwsze wyrażenia dźwiękonaśladowcze, dziecko widząc np. kota może powiedzieć „miau”, a upadając na pupę „bam” 🙂 to czas kiedy powinny pojawić się pierwsze, świadome i tak długo wyczekiwane słowa – „mama” i „tata” 🙂
  • Kolejne miesiące przynoszą kolejne słowa. W 18 miesiącu dziecko mówi już kilkanaście słów, jest dużo wyrażeń dźwiękonaśladowczych, świetnie rozumie proste polecenia oraz polecenia dwuelementowe. W 24 miesiącu twój maluch mówi kilkadziesiąt, a nawet kilkaset słów (różne źródła podają różne dane) i buduje proste zdania np. „mama daj pić”, „tata idzie papa”, „daj am” itp.

Tak to z grubsza wygląda 🙂 Jeśli Twoje dziecko nie wpisuje się w powyższy obraz, nie ma znaczenia jego płeć, trzeba interweniować!
Na koniec pamiętaj to logopeda lub neurologopeda jest specjalistą od mowy, nie lekarz rodzinny, czy pediatra (oni nie muszą mieć takiej wiedzy).

 

Dagmara Jakubczyk-Szwarc - neurologopedka, terapeutka wczesnej interwencji logopedycznej, certyfikowana terapeutka Castillo Morales, terapeutka metody miofunkcjonalnej.
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *