Pamiętasz mój wpis o bidonach (tutaj)? Dzisiaj przedstawię Ci mój subiektywny, logopedyczny, ranking przyrządów do picia 😉
Numer jeden to kubek! Kubek dzieli zaszczytne pierwsze miejsce ze szklanką! Nie, nie zgrywam się i nie robię sobie żartów. Pijąc ze zwykłego kubeczka Twoje dziecko ćwiczy mięśnie twarzy i języka, uczy się dojrzałego sposobu połykania, a przy okazji ćwiczy koordynację i precyzję.
To jest dopiero terapia logopedyczna i wczesna interwencja w jednym 🙂
Uwaga! Kubek wielkością powinien być dobrany do dziecka, nikt z nas nie chciałby pić z wiadra 😉 wybierz filiżankę do espresso lub kieliszek z bardzo grubymi brzegami np. Ikea ma niezłe.
Następne w moim rankingu są (kolejność przypadkowa):
- Kubek Reflo cup
- Kubek 360 stopni np. Lovi
- Bidon ze słomką
- Kubek Doidy cup
A co trafiło na czarną listę?
Oczywiście bidony z twardymi ustnikami, unikamy również bidonów, czy butelek ze silikonowymi dzióbkami (chodzi mi o ten twór pośredni między butelką a kubeczkiem… Szczerze nie rozumiem idei?)
A co jest zakazane?
Tak! Zakazane jest picie z butelki ze smoczkiem :p
Najprawdopodobniej między 4 a 6 miesiącem zaczniesz przygodę z łyżeczką, łyżeczka służy nie tylko do serwowania zupek, świetnie sprawdzi się do podawania picia, następnie około ósmego miesiąca zacznij naukę picia z kubka.
Twoje dziecko nie jest już niemowlakiem, a nadal dostaje picie w butelce?
Idź do kuchni, wyrzuć butelkę i wyciągnij kubek z szafki, przecież nie chcesz żeby Twoje dziecko za chwilę zaczęło seplenić, a przy okazji nabawiło się próchnicy, prawda?
To tyle na dzisiaj 🙂




